piątek, 28 października 2011

Kopytka dyniowe

Kontynuuję zaczetą już jakiś czas temu (jak dawno nic nie publikowłam ;) i wszechobecną w tych dniach tematykę dyniową. Tym razem będą to kopytka dyniowe. Nigdy nie robiłam wcześniej kopytek, tym bardziej dyniowych. Przepis znaleziony został przeze mnie na stronie internetowej poznańskiego Zielonego Bazaru, na który w końcu nie udało mi się dotrzeć.

Oto przepis.

Składniki:
- 0,75 kg pyrek
- 0,25 kg dyni
- mąka ziemniaczana
- mąka zwykła
- garść posiekanego koperku
- pół łyżeczki kurkumy
- sól
Wykonanie:
Pyrki gotujemy, dynię dusimy w odrobinie wody, aż zmięknie. Jak warzywa te ostygną, rozduszamy je i mieszamy razem. I jest taki śmieszny myk, że otrzymaną masę warzywną wyrównujemy w misce, dzielimy jej powierzchnię na 4 i jeden trójkat wykrawamy i kładziemy go na pozostałe warzywa. W tak powstałą dziurę wsyujemy po równo mąki ziemniaczanej i zwykłej. Mieszamy wszystko, dodajemy koperek, kurkumę i solimy. Z ciasta robimy wałek, który skośnie kroimy na paski. Wrzucamy do wrzątku i gotujemy w osolonej wodzie ok. 4 minuty od wypłynięcia.
Kopytka wyszły smaczne i mięciutkie. Polecam!

czwartek, 15 września 2011

Zupa dyniowa

Najlepsza zupa pod słońcem. Prosta w wykonaniu i smaczna.
Dynię (taki mniej więcej kilogramowy kawałek) obieramy, kroimy w kostkę a następnie dusimy w wodzie z łyżką oleju i drobno posiekaną cebulką (najwyżej połówka). Trzymamy na ogniu aż dynia będzie miękka, wtedy miksujemy blenderem, przyprawiamy (wystarczy pieprz i sól + odrobina gałki muszkatołowej) i zabielamy mlekiem sojowym.


Być może są jakies inne, bardziej wyszukane przepisy na zupę z dyni, ale uwielbiam jej smak i uważam, że to warzywo nie potrzebuje zbyt wielu przypraw i dodatków.

                                   

Chciałam jeszcze polecić wszystkim super smakołyk pochodzący z bloga I can't believe it's vegan. Krem ciasteczkowy jest nieziemsko pyszny. Jadłam go z samymi malinami oraz z zapiekanymi jabłkami (fajnie się komponuje, zwłaszcza jeśli jabłka są kwaskowate).



czwartek, 25 sierpnia 2011

Dyniowo

Nareszcie jest! Już na początku tego tygodnia wypatrzyłam ją na targu. Uwielbiam dynię i wszystko, co można z niej zrobić. Zaczęłam od pierogów...


... a dzisiaj zrobiłam ryż zapiekany z dynią - przepis pochodzi z książki Agnieszki Biernat "Zdrowiej jesz - zdrowiejesz!" Danie bardzo smaczne i łatwe w wykonaniu. Wystarczy obraną i pokrojoną w kostki dynię poddusić, wymieszać z ugotowanym ryżem, odrobiną cynamonu i rodzynkami. Zapiekać w piekarniku przez 15 minut.


czwartek, 11 sierpnia 2011

Tarta czekoladowa z malinami


Na tę tartę narobiłam sobie smaka na blogu Svemira. Pomysł z kremem kokosowo-czekoladowym jest świetny (chyba wykorzystam go w moim torcie urodzinowym). Zmieniłam tylko ciasto, jakoś ciągle się nie mogę się odważyć na zrobienie ciasta na samej mące i oleju (bo za bardzo mi się kruszy), dlatego spód tarty zrobiłam z kaszą manną. Tarta wyszła pyszna, polecam wszystkim ten przepis!

Składniki na ciasto:
1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki kaszy manny
0,5 szklanki cukru brązowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
ok. pół kostki margaryny wegańskiej
mleko sojowe (ok. pół szkalnki)
3 łyżeczki karobu
Składniki na krem:
puszka mleka kokosowego
2 tabliczki gorzkiej czekolady

Wykonanie:
Mąkę zmieszać z cukrem, kaszą, proszkiem do pieczenia. Dodać pokrojoną margarynę, rozgnieść. Dolewać mleko, ugniatając ciasto. Rozwałkować i przełożyć na blaszkę, piec w temp. 200 stopni, ok. pół godziny. Czekoladę rozpuścić w garnuszku, poczekać aż wystygnie, a następnie połączyć z mlekiem kokosowym (ja przed położeniem kremu na ciasto włożyłam go jeszcze troche do lodówki, bo wydawał mi się za rzadki, ale bardzo ładnie później się stęgł). Na krem położyć maliny (albo inne owocki). Smacznego!


niedziela, 7 sierpnia 2011

Muffinki cytrynowe

Ostatnio chodzi za mną cytrynowy smak, więc postanowiłam upiec cytrynowe muffinki (właściwie miały to być cupcakesy z kremem cytrynowym itp. itd., ale z różnych względów nie wyszło moje zamierzenie). I tak się trochę nawalczyłam z tymi muffinkami, za pierwszym razem, kiedy to na podstawie różnych przepisów próbowałam kombinować i dodawać do ciasta wody czy śmietanki i wyszły mi gluty... Dlatego zrobiłam jeszcze raz, tym razem na bazie sprawdzonego przepisu, dodając tylko sok i skórkę z cytryny. Wyszły pysznie, smak wyrazisty cytrynowy z nutką goryczy od skórki... no i cytrynowy lukier. Miały być serduszka (foremki w tym kształcie - mój nowy nabytek), ale muffinki tak urosły, że zatraciły ten kształt, trochę widać go od spodu.




wtorek, 2 sierpnia 2011

Zupa ogórkowa

Sezon na kiszenie ogórków w pełni. A dzisiaj jak wróciłam do domu czekała na mnie zupa ogórkowa (chyba powinnam mianować Karola współautorem tego bloga). Przepis nie jest skomplikowany, zupa bez udziwnień, ale nigdy nie jadłam domowej (tylko stołówkową) zupy ogórkowej, więc postanowiłam przepis na nią przytoczyć tutaj. Co więcej, zupa mnie zainspirowała do stworzenia ilustracji, właściwie nowej wersji jednej z moich prac. Wcześniej zupa warzywna, teraz zupa ogórkowa.  


A to zdjęcie

A to, co odbija się w tafli zupy to nie jest drzewo, tylko moja miętka z parapetu


Zastanawiam się, jak mogłabym ją wykorzystać w kuchni... Jakieś pomysły?




poniedziałek, 25 lipca 2011

Uwaga! Wybieramy najlepiej wypełnione pity!

Zapraszam do kulinarnych zmagań na facebooku. Z okazji 20-lecia uchwalenia ustawy o PIT (tutaj link do tego wydarzenia na facebooku) zastanawiamy się, czym najlepiej wypełnia się pity (i wcale nie chodzi o długopisy). Zachęcam do wklejania na tablicę przepisów na pity z jakimś fajnym nadzieniem, zdjęcia mile widziane. Najsmakowitsze przepisy zostaną na pewno docenione. Na przepisy czekamy do końca tego tygodnia - poszperajcie w swoich blogach - na pewno nie raz przygotowywaliście pity.
Ja już wkleiłam przepis na pity wypełnione hummusem.